Szkoła Wyobraźni w parku wodnym Tatralandia

Nauka przez zabawę...




Party, eventy, puby, wszystko generalnie mega, cool i strasznie fun. Z pewnością nie będę w tym osamotniony, ale mam poczucie, że obcych słów i zabawy na sposób amerykański jest u nas więcej, niż powinno. Nie mówiąc już o różnych importowanych świętach, o których nam starszym przed kilkoma laty nawet się nie śniło. Jednak jedno z nich polubiliśmy z moimi wnukami, nawet do tego stopnia, że już trzeci raz będziemy podróżować z jego powodu. I znowu do parku wodnego Tatralandia.


Wielkie wesele

Przyznam się, że przed dwoma laty to była walka. Nie wiem skąd, ale moi trzej wnukowie dowiedzieli się podczas letnich wakacji, że na Liptowie jest przygotowywana wielka uroczystość. Ich ulubiony park wodny miał się stać miejscem nietradycyjnego ślubu dwóch meksykańskich postaci – kościotrupów Conchity i Pedro. Cóż, mówię, kolejna impreza, w której raczej nie muszę brać udziału. Dzieciom jednak czasem nie da się po prostu powiedzieć nie, więc pod ostrzałem próśb i obietnic, w końcu się zgodziłem. Pełen obaw i wątpliwości. Tym większe czekało mnie zaskoczenie, kiedy okazało się, że goście weselni „wpływali” do pięknie udekorowanej katedry. Wielokolorowe tkaniny, zabawne dekoracje i pomysłowe dzieła sztuki Jaroslava Čecha zmieniły ulubiony park wodny w galerię pełną wrażeń. Wodne przyjemności od razu zyskały wymiar bardziej uroczysty, a główny punkt programu dopiero na nas czekał.

Po roku na chrzciny

Samo wesele dwóch zabawnie niedorzecznych kościotrupów i ich gości miało wiele odsłon, a jedna ciekawsza od drugiej. Każda rozgrywała się w innym miejscu, była pełna energii, humoru, muzyki i tańca. Jednym słowem weselicho jak się patrzy. Podczas gdy dzieciaki chłonęły wszystkie atrakcje pełnymi garściami, dorośli również się nie nudzili. Ku mojemu zdziwieniu stwierdziłem, że Halloween w takim podaniu naprawdę mi się podoba, a jeśli doda się do tego odrobinę sztuki i szczyptę wyobraźni, z tego mrocznego święta można nawet stworzyć interesującą atrakcję. Dlatego nic dziwnego, że nie mogło nas zabraknąć również na kontynuacji historii, a tym razem obyło się już bez przekonywania i obaw. Po roku kościotrupkom urodził się syn Raffaelito, na jego chrzest do parku wodnego Tatralandia ponownie przybyło mnóstwo interesujących postaci. Nic dziwnego, wszak atmosferę i dekoracje Halloween można tu podziwiać wraz z innymi gośćmi od września aż do Bożego Narodzenia.


Raffaelito idzie do szkoły

Nie uwierzycie, tego roku już nie czekałem nawet na prośby wnuków i sam zaproponowałem im odwiedziny u meksykańskiej rodzinki. Raffaelito podrósł i przygotowuje się już do Szkoły Wyobraźni. Wcześniej sprawdziłem, że nauka w szkole nie będzie wcale nudna. Dowiemy się też nowych interesujących faktów o stałej dekoracji parku wodnego Tatralandia w tzw. punktach IQ. Następnie niektóre zjawiska naturalne są zilustrowane w miejscu tzw. atrakcji IQ, znowu w nietradycyjnej formie. Gdzie indziej na świecie w jednym miejscu można bawić się ze smokami lub pajęczymi klockami, łamać głowę w Zamku Gomoku, śpiewać z syreną, kręcić łuskami trójgłowego smoka, założyć rękawice chemika w laboratorium chemicznym lub zobaczyć, jak działa Krzesło kościotrupa.

Dzienniczek ucznia w parku wodnym

Jeśli zaskoczę wnuków nową grą dla dzieci połączoną z konkursem, będę najlepszym dziadkiem na świecie. Gra toczyć się będzie o doskonałe nagrody, wystarczy poprawnie zaznaczyć odpowiedzi na cztery pytania z czterech wspaniałych oryginalnych przedmiotów: szkieletologii, chemii hokus-pokus, przyrodologii i gimnastyki. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć miny moich wnuków, kiedy zobaczą plan gry w formie dzienniczka parku wodnego i dostaną prawdziwe oceny. To bardzo użyteczna książeczka, ponieważ zawiera mapkę atrakcji i punktów IQ, informacje o konkursie oraz kupon rabatowy do restauracji. Podręcznik można sobie zostawić na pamiątkę lub pochwalić się nim w swojej klasie. Naprawdę wszechmocny internet. Istnieje również konkurs online, w którym można wygrać kolejne nagrody – dzięki jednemu kliknięciu cała rodzina może skorzystać z kąpieli w parku wodnym. Piszę i już teraz śledzę Facebooka Instagram parku wodnego Tatralandia.


Wyobraźnia nie zna granic

Już samo wnętrze parku wodnego Tatralandia podczas całej jesieni jest miejscem jakby nie z tego świata – kolorowego, pełnego marzeń, zabawy, a podczas weekendów, również bogatych animacji. Jeśli dodać do tego wypoczynek dla całej rodziny w raju tropikalnym pod palmami i szaleństwa na zjeżdżalniachdeskach surfingowych lub na jednym z wielu basenów, decyzja o tym, gdzie spędzić urlop z dziećmi, nie jest w ogóle trudna. Nam to jednak nie wystarczy i już teraz mamy jasny cel na trzeci dzień listopada – odprowadzić Raffaelita do Szkoły Wyobraźni i przeżyć z nim przygody, o jakich się nie zapomina. Do południa będziemy spędzać czas w Szkole Wyobraźni, a po południu będzie szkoła przez zabawę w wydaniu Halloween: wiele straszydeł i kościotrupów, zwariowanych nauczycieli, wesołych, kreatywnych pracowni, niezapomniany pan woźny i wszędobylska muzyka i śpiew. Kto by się nie cieszył? Zwłaszcza, że wszystkie te atrakcje są bez dodatkowych opłat i można z nich korzystać w cenie biletu wstępu.

Na szczęście propozycja nie spotkała sprzeciwu i kolejny wyjazd z dziadkiem dojdzie do skutku. Och, czy przypadkiem to nie wnuki miały mnie namawiać na wyjazd? To już nieistotne, ważne że kolejny raz będziemy się razem dobrze bawić.



Blog Tatralandia

Atrakcje, atrakcje, aktualności i wiele więcej można znaleźć w artykułach o Tatralandii.